pies u weterynarza - zapaść powysiłkowa

Czym się odznacza zapaść powysiłkowa?

Zapaść powysiłkowa określana też często mianem zespołu nietolerancji wysiłku to wrodzona choroba genetyczna. Początkowo mieliśmy z nią do czynienia przede wszystkim u labradorów retrieverów, dziś jednak mamy świadomość tego, że może pojawić się u psów innych ras. Najczęściej należy się z nią liczyć w przypadku wyżłów niemieckich szorstkowłosych, pojawia się też u boykin spanielów i w krzyżówkach labradorów z innymi rasami.

Choroba ujawnia się stosunkowo szybko, między piątym miesiącem i trzecim rokiem życia psów. Właśnie wtedy rozpoczyna się ich trenowanie. Chorować może wiele spokrewnionych ze sobą osobników. Psy jednak nie zawsze mają taki sam styl życia i temperament, może się więc okazać, że u niektórych choroba nigdy nie da objawów klinicznych. Choroba nie wykazuje też określonych predyspozycji płciowych, ani takich, które należałoby wiązać z umaszczeniem, choć temperament zwierzęcia ma istotny wpływ na tempo, w jakim schorzenie się rozwija.

Co do zasady, im bardziej pies jest energiczny i nieokiełznany, tym większe jest ryzyko, że choroba się ujawni. O predyspozycjach można jednak mówić nie tylko w kontekście żywego temperamentu. W tym samym kontekście należy rozpatrywać trening, który wywołuje silny stres lub podniecenie, wysiłek, zwłaszcza jeśli jest długotrwały i intensywny, a nawet wysoka temperatura otoczenia zwłaszcza, gdy występuje w połączeniu z podwyższoną wilgotnością powietrza. Z objawami klinicznymi mamy do czynienia już po pięciu minutach intensywnej aktywności. Zwykle alarmuje kołyszący chód oraz pojawienie się niedowładu tylnych łap.

Zapaść powysiłkowa u psów

W skrajnych przypadkach problem ten może zresztą dotyczyć także przednich psich kończyn. Mimo osłabienia psy zazwyczaj próbują kontynuować trening, nie widać też, aby zmagały się z dolegliwościami bólowymi. Podczas ataku psy nie tracą też przytomności, choć u niektórych możemy zaobserwować zaburzenia równowagi, również charakteryzujące się jedynie chwilowym charakterem. Już około 20 minut po epizodzie większość psów odzyskuje sprawność, nie można jednak wykluczyć zejść śmiertelnych. Oczywiście, wspomniane objawy nie zawsze sugerują jedno tylko schorzenie. Weterynarz musi więc ustalić, czy nie doszło do hipertermii złośliwej albo udaru cieplnego. Pomimo egzotycznie brzmiących nazw niektórych schorzeń łatwych do pomylenia z zapaścią powysiłkową, lekarz nie powinien mieć problemu z postawieniem trafnej diagnozy. N

ie sposób mówić o samym leczeniu zapaści. Znacznie bliżej stanu faktycznego jesteśmy więc wtedy, gdy zadajemy sobie pytanie o to, jak prowadzić psa, o którym wiemy, że może zmagać się z tym schorzeniem. Tu kluczowe znaczenie powinno mieć unikanie przez psa intensywnego wysiłku. Należy też natychmiast zaprzestać ćwiczeń i wyciszyć psa, już po pierwszych objawach schorzenia. Ważną rolę odgrywa też suplementacja L-karnityny i koenzymu Q10, pomocna okazuje się przy tym również ryboflawina. Profilaktyka polega przede wszystkim na badaniach, jakie należy przeprowadzić wśród zwierząt hodowlanych. Pozwala to na ustalenie stopnia zagrożenia mutacją.